O Mnie
Witam!
Jestem Kamil, aktualnie pracuje jako Global Marketing Operation Coordinator w Kanga Exchange, inwestor, ambasador Crypto Eventu UK, członek grupy HajsoHolicy oraz certyfikowany hipnoterapeuta. Moje życie to połączenie biznesu, rozwoju osobistego i pasji do kryptowalut. Kliknij poniżej, aby poznać mnie lepiej i dowiedzieć się, jakie mam cele i inspiracje.
Mój Blog
Historyczny stream Łatwogang i Cancer Fighters. Pęka 250 milionów, ale my absolutnie nie zdejmujemy nogi z gazu!
Siemanko, witam wszystkich bardzo serdecznie!
Dzisiejszy wpis będzie monumentalny, bo i temat, z którym do Was przychodzę, nie mieści się w żadnych standardowych ramach. Mam Wam do opowiedzenia historię absolutnie bezprecedensową. Historię o tym, jak w kwietniu cała Polska wstrzymała oddech i jak zjednoczyliśmy się w walce z najokrutniejszym przeciwnikiem – nowotworem u dzieci. To opowieść o potężnych emocjach, łzach wzruszenia i zwykłym mieszkaniu na trzecim piętrze, które na kilka dni stało się bijącym sercem naszego kraju. Usiądźcie wygodnie.
Wszystko zaczęło się od muzyki i ogromnej wrażliwości jednego człowieka.
Borys Przybylski, znany wszystkim jako Bedoes 2115, to artysta, który nigdy nie bał się głośno mówić o emocjach. Topowy polski raper i założyciel wytwórni 2115 to postać, która dla młodego pokolenia stała się kimś więcej niż tylko twórcą hitów. Kiedy Borys poznał 11-letnią Maję, dziewczynkę toczącą nierówną walkę z białaczką, nie przeszedł obok niej obojętnie. Wspólnie nagrali „Diss na raka” – potężny, naładowany czystymi emocjami utwór, który wprost wypowiedział wojnę chorobie. Borys zostawił w tym projekcie całe swoje serce, uruchomił gigantyczne zbiórki i nagłośnił temat na całą Polskę, udowadniając, że rap może realnie ratować ludzkie życia. To właśnie on był iskrą, która rozpaliła ten ogień pomocy.
Posłuchaj „Diss na raka” i zobacz, od czego to wszystko się zaczęło 👇
https://www.youtube.com/watch?v=d-kldWAQBzk&list=RDd-kldWAQBzk&start_radio=1
Wtedy do gry wkroczył on, człowiek od zadań specjalnych!
Piotr Hancke, czyli Łatwogang, to chłopak, którego polski internet pokochał za podejmowanie wyzwań na pozór niemożliwych. Piotr słynie z determinacji, która nie zna granic – to przecież on zdetronizował rekord polskiego Instagrama zdjęciem własnej stopy, on wyruszył na morderczą wyprawę rowerową z Polski aż do Afryki i to on nakłonił samego Eda Sheerana do zaśpiewania po polsku, wygrywając z nim viralowy zakład na TikToku po wspólnej przejażdżce tandemem we Wrocławiu. Co jednak najważniejsze w tej historii, Piotr pomaganie ma po prostu we krwi. Jak sam niejednokrotnie wspominał, te wartości wyniósł z domu – jego mama od zawsze pomagała potrzebującym, potrafiąc przeznaczyć na cele charytatywne nawet swoje ostatnie pieniądze. Ten fundament sprawił, że tym razem swój niewyobrażalny upór postanowił przeznaczyć na pomoc dzieciakom. Piotr rzucił widzom wyzwanie: zadeklarował, że każdy zostawiony „lajk” pod jego filmem na TikToku to dodatkowa sekunda do charytatywnego streama na żywo. Reakcja przerosła wszystko – Piotr zamknął się w swoim mieszkaniu i rozpoczął transmisję, która trwała nieprzerwanie przez 9 dni.
Zobacz tego słynnego TikToka, który odpalił licznik całego streama
@latwogang @Fundacja_cancerFighters ♬ oryginalny dźwięk – latwogang
Wszystko to działo się pod banderą ludzi, którzy walkę mają wpisaną w nazwę.
Facebook
Instagram
Youtube
Tiktok
Fundacja Cancer Fighters, założona przez Marka Kopyścia, to ekipa, która od lat udowadnia, że diagnoza onkologiczna to nie wyrok, ale sygnał do wejścia na ring. Misja fundacji jest prosta, a zarazem niezwykle trudna: motywują pacjentów do walki, finansują najdroższe, nierefundowane terapie lecznicze i dbają o to, by w szpitalnych salach nie gasł uśmiech. Marek Kopyść wraz ze swoim zespołem stworzył armię dobrych serc, która poprzez sesje zdjęciowe, spotkania z idolami i realne wsparcie finansowe, daje dzieciakom siłę, by każdego dnia stawiały czoła chorobie. To właśnie ich podopieczni byli najważniejszym powodem, dla którego cały ten cyfrowy świat postanowił się zjednoczyć.
👉 Poznaj bliżej ich misję i wejdź na stronę fundacji: https://pomagam.cancerfighters.pl/
Jak to wszystko się zaczęło i co działo się na stream-ie u łatwogang-a??
Wszystko wystartowało oficjalnie w piątek od jednego powiadomienia. Pierwszą wpłatą na zbiórkę było symboliczne 100 złotych od widza o nicku Kacpi. Nikt wtedy nie przypuszczał, że ta stówa uruchomi lawinę, która dosłownie zatrzyma całą Polskę. Sam Piotr wykazał się żelazną kondycją. Przez osiem nocy spał w namiocie rozbitym na środku pokoju, przesypiając zaledwie po cztery do sześciu godzin na oczach tysięcy ludzi.
Żeby to ogromne przedsięwzięcie mogło funkcjonować, od pierwszych sekund tytaniczną pracę wykonywała ekipa ukryta w cieniu kamer. Marysia, Alicja, Stasiek (brat Natalii Szroeder) i cała reszta wolontariuszy z niezastąpionym moderatorem Zairoxem na czele, trzymali cały ten chaos w ryzach. Ogromną rolę odegrał też Bagi. Chłopak nie tylko ogarnął historyczne połączenie z Robertem Lewandowskim, ale zadbał o samego Piotrka, przynosząc mu poduszki i kołderkę do namiotu, a nawet odstąpił swoją asystentkę Alicję do pomocy w organizacji.
Prawdziwym fundamentem okazali się również sąsiedzi Łatwoganga. Choć początki bywały nerwowe i jedna z sąsiadek wezwała policję z powodu hałasu, to szybko wydarzyła się magia. Po jednym z występów ta sama kobieta napisała, że to był naprawdę fajny koncert! Od tamtej pory mieszkańcy bloku po prostu otworzyli serca. Użyczali swoich mieszkań jako noclegowni dla Piotrka (to u sąsiada Oskara Piotrek przespał się kilka godzin ostatniej nocy, żeby mieć siłę na finał), pozwalali gościom czekać w kolejkach na klatce i pożyczali przyprawy Darii Ładochie, która na streamie gotowała zupę.
Z każdym dniem akcja rosła. Jeszcze zanim mieszkanie opanowały największe tłumy, do gry weszła Doda. Piosenkarka obdzwoniła połowę internetu, wypromowała transmisję, a przy okazji doprowadziła do historycznego pogodzenia się z Magdą Gessler. Niedługo potem muzycznych i bardzo osobistych wzruszeń dostarczył Szpaku, który zagrał przepiękny koncert wspólnie z małą Natalką z fundacji.
Rozgłos stał się tak duży, że temat przebił szklany ekran. Gigantyczną klasę pokazała Julia Wieniawa. Siedząc w jury transmitowanego na żywo programu Mam Talent w TVN, zaapelowała do milionów Polaków. Dzięki niej na ekranach telewizorów w całej Polsce pojawił się kod QR prowadzący prosto do skarbonki.
To poświęcenie z dnia na dzień nabierało głębszego wymiaru. Wspaniałe kobiety w geście solidarności z pacjentami po chemioterapii postanowiły zgolić swoje włosy. Jako pierwsza ogromną odwagą wykazała się Kasix, goląc głowę na łyso. Chwilę później w jej ślady poszła Edyta Pazura (żona Cezarego). To uruchomiło domino dobra, do którego dołączyły Maffashion, Kasia Nosowska, Ola Domańska, Blanka Lipińska, a nawet wspomniana wcześniej sąsiadka Paula oraz mama Bedoesa!
Kiedy w mieszkaniu robiło się niesamowicie tłoczno od ilości gości, stery mistrzowsko przejmował Patecki. Świetnie opanowywał ten pozytywny chaos, kręcił genialny content i podbijał zaangażowanie widzów. W tym klimacie działy się rzeczy niemożliwe. Internetowe kłótnie przestały istnieć. Sylwester Wardęga pogodził się z Wersow, a Weronika w ramach rozejmu na żywo ogoliła mu głowę. Co więcej, to właśnie dzięki tej akcji Tede i Peja, łącząc się zdalnie, zakopali topór wojenny, ostatecznie kończąc swój wieloletni i legendarny konflikt!
Każdy kolejny dzień przynosił nowe zastrzyki energii. Ekipa serialu 1670 zalała mieszkanie żartami i wspólnym śpiewem, od rana gwarantując pozytywne prowadzenie. Niezwykłą robotę wykonał Borys Szyc. Aktor przyniósł wycieńczonej ekipie gigantyczne śniadanie, sam wziął się za ogarnianie streama, zdalne załatwianie gwiazd i roztaczał niesamowicie ciepłą atmosferę. Swoją obecnością zaszczycił nas też mistrz UFC Jan Błachowicz, udowadniając po raz kolejny, jak wielkie ma serce.
Kolejne godziny to absolutne uniwersum polskiej muzyki. Mrozu, Grubson, MIU, Borys Szyc i Jeremi Sikorski w akompaniamencie braci Golec uOrkiestra stworzyli historyczny koncert, śpiewając wspólnie Bo jak nie my to kto. Następnie, niezwykle skromnie, pojawiła się Sanah. Przyniosła upieczony przez siebie chlebek bananowy i razem z Szycem, Tomaszem Kammelem oraz mamą Łatwoganga stworzyli jeden z najbardziej sympatycznych momentów całego wydarzenia. Zaśpiewała z zespołem Kwiat Jabłoni, a Piotrek tak nakręcił się jej energią, że wręcz nie pozwalał jej wyjść!
Na sam koniec Piotrek i Bedoes gościli dzieci z fundacji i to właśnie w ich towarzystwie dokończyli tego niesamowitego streama. Transmisja zakończyła się w niedzielę o godzinie 21:37. Ta godzina była nie byle jaka, bo to właśnie o tej porze zmarł Jan Paweł II. W momencie wyłączenia kamer zbiórka przekroczyła niewyobrażalną kwotę 250 000 000 zł.
Ogromny szacunek dla wszystkich mediów, telewizji i stacji radiowych, które nagłośniły tę zbiórkę na cały kraj.
Sam również dołożyłem swoją cegiełkę. Udostępniałem streama, wpłaciłem pieniądze, namawiałem znajomych. Postanowiłem nawet skontaktować się z lokalnym klubem piłkarskim z mojego miasta, wierząc, że uderzą w swój autorytet i wesprą dzieciaki. Niestety odbiłem się od ściany. Sprawa została potraktowana po macoszemu. Z jednej strony bardzo mnie to uderzyło, ale z drugiej przypomniało brutalną prawdę. Wciąż jest kogo uświadamiać i edukować, że pomaganie powinno być normą.
Kto wpłacał? Cała Polska!
Firmy stanęły na wysokości zadania, rzucając potężne kwoty. XTB wpłaciło 6 251 321 zł, InPost 5 850 000 zł, ZEN.com 5 555 581 zł, Kuchnia Vikinga 5 100 000 zł, a WK DZIK 5 000 215 zł. Indywidualnie też działy się cuda. Sam Bedoes przelał ponad 1 000 842 zł, Anna i Robert Lewandowscy dołożyli równe 1 000 000 zł, a Paweł i Ola Marchewka 810 000 zł.
Ale największe podziękowania należą się Wam. Zwykłym ludziom i tym najmłodszym dzieciakom, które rozbijały swoje skarbonki i wpłacały kieszonkowe. Ten rekord to przede wszystkim Wasza zasługa, bo każda złotówka była tu na wagę życia!
To jeszcze nie koniec! Co dzieje się teraz?
Transmisja zgasła, ale dobro żyje własnym życiem. Zbiórka jest nadal otwarta, więc gorąco zachęcam do wpłacania pod adresem https://www.siepomaga.pl/latwogang. Fundacja Cancer Fighters wkrótce ogłosi licytacje unikalnych przedmiotów ze streama. Skala zjawiska po zakończeniu akcji jest niesamowita:
-
Marka Eveline Cosmetics oficjalnie zmieniła logo na stronie na Ewelina Kosmetyczna.
-
Wpłaty wciąż lecą bez zatrzymania.
-
Oficjalne konto TVN wrzuciło u siebie zabawny filmik z wiązanką Bedoesa, która poleciała na żywo u nich w telewizji.
-
Sejm reaguje na prośbę Łatwoganga i trwają rozmowy, by 26 kwietnia oficjalnie stał się Dniem Walki z Rakiem u Dzieci.
-
O całej akcji piszą The Guardian i ogromny portal Pubity.
-
XTB zrezygnowało z nagrody za pierwsze miejsce, którą był darmowy udział chłopaków i innych gwiazd w ich reklamie, i oświadczyło, że w zamian zorganizują potężną kampanię w temacie walki z rakiem.
-
Powstała nawet petycja o nadanie chłopakom Orderu Odrodzenia Polski, ale Łatwo i Bedi szybko ją ucięli, mówiąc, że nie robią tego dla orderów i żadnych odznaczeń nie przyjmą.
Koniecznie zapiszcie sobie i sprawdzajcie stronę https://dissnaraka.cancerfighters.pl/. To właśnie tam będą podawane na bieżąco wszystkie najważniejsze informacje i aktualizacje. Zwróćcie też uwagę na sam dół tej witryny, znajduje się tam licznik pokazujący w czasie rzeczywistym, ile w sumie potężnych środków udało się już zebrać!
Pamiętajcie o jednym. Gdy medialny szum ucichnie, rak nie pójdzie sobie na urlop. Nie przestawajcie pomagać. Bądźcie wsparciem dla chorych w waszym otoczeniu. Czasem rozmowa i obecność są bezcenne. A jeśli możecie, dorzućcie chociaż symboliczną kwotę na fundację.
Na sam koniec zostawiam wam świetne, kilkuminutowe podsumowanie najlepszych momentów z całego streama, przygotowane przez jednego z twórców na YouTube. Zobaczcie to koniecznie!
https://www.youtube.com/watch?v=HTJXYpdAANw
Dziękuję, że jesteście.
Trzymajcie się i do następnego!
Kamil
Goldsaver – Opinia i Recenzja. Jak kupować fizyczne złoto za drobne?
Siemanko, witam wszystkich bardzo serdecznie!
Dzisiaj temat, który chodził mi po głowie od dłuższego czasu. Inwestowanie w złoto. Królewski metal, bezpieczna przystań, “trzyma wartość” wszyscy to znamy. Pamiętacie? Już kiedyś pisałem na blogu obszerny artykuł o tym, dlaczego w ogóle warto inwestować w metale szlachetne. Tam była teoria. Dziś przechodzimy do praktyki.
Powiedzmy sobie szczerze… jak słyszysz hasło “sztabka złota”, to co widzisz? Ja widziałem gościa w garniturze, który wchodzi do skarbca z walizką pieniędzy, żeby kupić jedną uncję (31,1 g). A umówmy się wywalenie na raz blisko 17 000 zł (cena na dzień 14/01/26) to dla większości z nas bariera nie do przejścia. Dlatego, mimo mojej wiedzy teoretycznej, temat fizycznego złota był dla mnie trudny. Aż trafiłem na aplikację Goldsaver. Opinie o niej były dobre, więc postanowiłem ją sprawdzić.
Czym jest Goldsaver i jak to działa?
Nie będę owijał w bawełnę. Pamiętacie moją “Metodę 6 słoików” Zawsze powtarzam, że ten słoik na “Wolność Finansową” trzeba karmić regularnie. Choćby małymi kwotami.
I tu wchodzi Goldsaver. To sklep internetowy, który pozwala kupować fizyczną sztabkę złota “po kawałku”. Mechanizm jest prosty jak budowa cepa:
- Masz luźne 50 zł? Kupujesz kawałek sztabki.
- Masz 200 zł? Kupujesz więcej.
- Masz “tłusty miesiąc” i chcesz wrzucić tysiaka? Też można.
Nikt Ci nie narzuca kwoty. To Ty decydujesz, ile oszczędzasz w złocie.
Moja strategia: Złoto za 200 zł miesięcznie… na start
Moja taktyka jest prosta: zaczynam od 200 zł miesięcznie. To kwota, którą wrzucam na luzie, budując nawyk regularności. Ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Jak tylko poukładam inne tematy, planuję zwiększyć tę kwotę do 400–500 zł, żeby ta upragniona sztabka trafiła w moje ręce szybciej.
Nie jestem w tym temacie totalnym świeżakiem. W szufladzie mam już kilka srebrnych jedno uncjowych monet (bo srebro jest dużo tańsze i łatwiej kupić całą monetę “na raz”). Ale złoto? To inna liga cenowa. Żeby mieć całą złotą sztabkę, musiałbym zbierać do skarpety przez rok albo dłużej. Dlatego Goldsaver to dla mnie game changer. Zamiast przepalać kasę na głupoty, wrzucam w apkę. Efekt? Na dzień dzisiejszy mam już 1,98 g czystego złota.
Może powiecie: “Kamil, to mało”. A ja powiem: To jest PRAWIE 2 gramy fizycznego kruszcu, którego wcześniej bym nie miał. Pieniądze rozeszłyby się na kawę na mieście. A tak? Buduję kapitał.
Czy to bezpieczne i czy się opłaca?
Zanim wpłaciłem pierwszą stówkę, sprawdziłem fakty:
-
Bezpieczeństwo: Za sklepem stoi Goldenmark, gigant na polskim rynku metali szlachetnych. Mają salony w całej Polsce, więc to nie jest “wirtualny twór”.
-
Cena: Dlaczego nie kupuję małych sztabek 1g u jubilera? Bo to się nie opłaca (ogromna marża mennicy). W Goldsaverze kupujesz kawałki dużej sztabki (1 uncji), więc cena za 1 gram złota jest o wiele lepsza, zbliżona do giełdowej.
Instrukcja: Jak zacząć i zgarnąć bonus?
Dobra, konkrety. Żebyś nie błądził, przygotowałem Ci krótką instrukcję. Całość zajmuje dosłownie chwilę.
Krok 1: Rejestracja
Wchodzisz w link poniżej (to mój reflink – układ Win-Win): > KLIK <
Krok 2: Weryfikacja
Podajesz dane. Standardowa procedura, jak w banku. Muszą wiedzieć, że Ty to Ty, bo w końcu chodzi o prawdziwy majątek.
Krok 3: BONUS – Kod polecający (Ważne!)
To jest moment, którego nie możesz przegapić. Aby odebrać bonus na start, wpisz mój kod: KOD: QK3PTV
Jak działa bonus? (Czytaj uważnie!)
Po spełnieniu warunków promocji (np. dokonaniu zakupu), na Twoim koncie pojawi się dodatkowe złoto (zazwyczaj równowartość 100 zł). Środki te “doklejają się” do Twojego paska postępu i zostaną w pełni odblokowane do odbioru w momencie, gdy uzbierasz całą sztabkę (1 uncję). To świetna motywacja dzięki temu odbierzesz swoją fizyczną sztabkę szybciej i taniej o tę stówkę!
“Kamil, a co z odbiorem sztabki?” – Zobaczcie u Marka
No dobra, wpłacasz, zbierasz i w końcu masz 31,1 grama złota. Co dalej? Możesz to odebrać fizycznie, kurierem, w Paczkomacie lub w salonie Goldenmark. Ciekawostka: Możesz też wymienić uzbierane złoto na monetę bulionową (np. Krugerranda), jeśli wolisz monety tak jak ja.
Ja, jak widzicie na screenach wyżej, mam na razie niespełna 2 gramy. Jeszcze trochę mi brakuje do unboxingu. Ale! Mój dobry znajomy, Marek Porwoł, już tę drogę przeszedł. Marek uzbierał całość i nagrał konkretny materiał, jak wygląda odbiór fizycznego złota z Goldsavera. Jeśli jesteście ciekawi, jak ta sztabka wygląda na żywo, jak jest zapakowana i czy faktycznie “błyszczy” to wpadajcie do niego.
ZOBACZ VIDEO U MARKA: Jak odebrać sztabkę z Goldsaver? > KLIKNIJ <
Podsumowanie
Jeśli chcesz zacząć przygodę z inwestowaniem, ale Twój portfel krzyczy “nie teraz!”, to Goldsaver jest idealną opcją na start. Nieważne czy masz 50 zł, czy 500 zł. Liczy się regularność. Ja lecę swoim tempem. Za jakiś czas pochwalę się Wam moją własną sztabką w ręku.
Dajcie znać w komentarzach czy wolicie krypto, akcje a może jednak fizyczne błyskotki?
Trzymajcie się,
Pozdrawiam
Kamil
Weto ustawy o kryptoaktywach. Prezydent mówi STOP – co dalej?
Siemanko, witam wszystkich bardzo serdecznie!
Ostatnio w mediach i na grupach krypto zawrzało. Temat numer jeden: weto Prezydenta w sprawie ustawy o kryptoaktywach.
Dostałem od Was mnóstwo wiadomości. Pytacie: “Kamil, o co chodzi?”, “Czy teraz będzie chaos?”, “Czy giełdy uciekną z Polski?”. Postanowiłem usiąść, przeanalizować temat na chłodno i napisać Wam, jak to wygląda z mojej perspektywy. Bez politycznego bełkotu, tylko konkrety.
Mieliśmy dostać rower, a budowali czołg
Zacznijmy od tego, że regulacje są potrzebne. Jako branża czekaliśmy na nie. Unia Europejska przygotowała przepisy MiCA (Markets in Crypto-Assets), które mają uporządkować rynek w całej Europie. I to jest super kierunek. Problem w tym, jak Polska chciała to wdrożyć. Zamiast prostego wprowadzenia unijnych zasad, nasi rządzący postanowili dorzucić od siebie setki stron dodatkowych utrudnień.
Spójrzmy na naszych sąsiadów – Czechy. Oni wdrożyli przepisy MiCA na kilkunastu stronach. Prosto, przejrzyście, bez zbędnej biurokracji. A u nas? Polski projekt miał ponad 100 stron dodatkowych regulacji, których nie wymaga Unia. Gdyby to przeszło w tej formie, polskie firmy (giełdy, kantory) miałyby związane ręce. Zamiast rozwijać się nad Wisłą, uciekłyby właśnie do Czech albo na Litwę. Dlatego uważam, że weto to nie krok w tył, ale ratunek dla naszej konkurencyjności.
Czy weto oznacza „Dziki Zachód”?
W mediach straszono, że bez tej ustawy oszuści będą bezkarni. Bzdura. Pamiętajmy o jednym: oszust nie patrzy na ustawy. Złodziej znajdzie sposób, niezależnie od tego, jak bardzo utrudnimy życie uczciwym ludziom. Czy skomplikowane prawo kiedykolwiek powstrzymało wielkie afery finansowe? No właśnie. Poza tym rynek w Polsce JEST regulowany. Mamy przepisy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy (AML). Legalne firmy normalnie weryfikują tożsamość, raportują podejrzane transakcje i współpracują ze służbami. Twoje środki są chronione takimi samymi prawami konsumenta jak wcześniej.
Co z blokowaniem kont?
Był w tej ustawie jeden mechanizm, który mnie osobiście zmroził. Chodziło o możliwość blokowania stron internetowych i rachunków przez urzędników… bez wcześniejszej zgody sądu.
Wyobrażacie sobie to? Urzędnik wstaje lewą nogą, podejmuje decyzję przy biurku i nagle tracisz dostęp do swoich pieniędzy na pół roku. W nowoczesnym państwie takie rzeczy powinny być pod kontrolą sądu, a nie zależeć od widzimisię urzędu. Dobrze, że to nie przeszło.
Co teraz?
Weto daje nam czas. Mamy teraz szansę (do 2026 roku), żeby napisać to prawo od nowa. Tak, żeby było proste i bezpieczne dla użytkowników, ale nie zabijało polskich innowacji. Moim zdaniem wygraliśmy szansę na normalność. Teraz piłeczka jest po stronie polityków, żeby usiedli do stołu z ekspertami z branży, a nie pisali prawo w oderwaniu od rzeczywistości.
Dajcie znać w komentarzu, co o tym myślicie! Czy słyszeliście o tej ustawie? Zostawcie komentarz “WETO”, jeśli dotrwaliście do końca.
Dzięki i do następnego!
Pozdro, Kamil
Wspomnienia z The Next Level Event
Wspomnienia z The Next Level Event
Siemanko!
Witam wszystkich bardzo serdecznie!
Dzisiaj wracamy do tematu eventów i networkingu. Chcę Wam opowiedzieć o THE NEXT LEVEL EVENT w Londynie, przy którym miałem okazję pomagać. Co prawda było to jakiś czas temu, ale ostatnio przeglądałem stare zdjęcia i uświadomiłem sobie, ile tak naprawdę z tego wyniosłem. To była na tyle ważna lekcja i doświadczenie, że po prostu warto do tego wrócić.
Chodzi o event znany kiedyś jako Asbiro Investors London. Miałem przyjemność pomagać przy organizacji tego wydarzenia już po raz drugi. Nie był to typowy wolontariat. Po prostu wspierałem ekipę w dniu eventu. Chodziło o pomoc w przygotowaniach i bycie na miejscu dla organizatorów oraz uczestników.
I powiem Wam szczerze, dopiero z perspektywy czasu widzę, ile się tam nauczyłem. Zobaczyłem od środka “z czym to się je”.
To niesamowite doświadczenie patrzeć na tak duże wydarzenie od backendu, a nie tylko z perspektywy gościa. Dopiero wtedy widać, ile pracy i dbałości o detale wymaga dopięcie wszystkiego. Sam event był naprawdę dopracowany i merytoryczny. Skupiał się on głównie na nieruchomościach i networkingu.
Ale wiecie, co jest najlepsze w takich wyjazdach i co procentuje do dzisiaj? Ludzie. Networking na TNLE to było czyste złoto. Spotkałem tam wspaniałe osoby wśród uczestników oraz w samej ekipie pracującej przy projekcie. Poznanie tylu historii, wymiana doświadczeń i nawiązanie kontaktów jest bezcenne. Wiele z tych znajomości utrzymuję do dziś.
Dlatego mogę Wam coś doradzić: jeździjcie na eventy! Jeżeli interesujecie się jakimś tematem to jest najlepszy sposób żeby się wiele dowiedzieć i nauczyć czegoś nowego. A przede wszystkim, żeby poznać ciekawych ludzi. Kontakty, które tam zdobędziecie mogą być bezcenne.
Dla mnie ta pomoc była też świetnym warm-upem i doświadczeniem przed kolejnym krokiem. Chodzi o event, przy którym pomagałem już na znacznie wyższym szczeblu… ale o tym opowiem więcej w następnym poście. Nadrabiamy blogowe zaległości 😉
Dzięki za uwagę i do następnego!
Pozdrawiam.
Kamil
Billin – polska aplikacja, która płaci za recenzje! Czy warto ją sprawdzić?
Siemanko!
Witam wszystkich bardzo serdecznie! Tym razem mam dla Was coś innego niż standardowe krypto czy airdropy. Trafiłem na aplikację Billin – polski portal społecznościowy, który pozwala zarabiać na recenzjach produktów, miejsc i usług. Testuję ją od kilku dni i przyznam, że wygląda obiecująco. Sama aplikacja jest intuicyjna i prosta w obsłudze. Co najlepsze – nie trzeba być influencerem, żeby zacząć zarabiać!
Wrzuciłem kilka recenzji bez specjalnej promocji, mając tylko 3 obserwujących. Wynik? Wyświetlenia na poziomie 180-400, a aplikacja zaczyna płacić już od 250 wyświetleń! Im więcej, tym lepiej, ale o szczegółach zarabiania opowiem za chwilę.
Czym jest aplikacja Billin i jak działa?
Billin to połączenie Instagrama i recenzji z Google. Możesz publikować opinie o produktach i usługach, oceniać je gwiazdkami i dostawać kasę za popularność Twoich treści. Firmy mogą też promować Twoje recenzje (za Twoją zgodą), co dodatkowo zwiększa ich widoczność.
Główne funkcje aplikacji:
-
Tworzenie recenzji w formie krótkich filmów lub zdjęć
-
Możliwość zarabiania na wyświetleniach recenzji
-
Program poleceń – zgarnij 10 zł na start!
-
Pulpit profesjonalny – podgląd statystyk i zarobków
Wszystko bez zbędnej papierologii i podawania dokumentów. Rejestracja trwa chwilę!
Jak zarabiać w Billin?
Każda recenzja, która osiągnie 250 wyświetleń, zaczyna generować zarobki:
-
1 zł / 1000 wyświetleń – za same gwiazdki lub tekst
-
2 zł / 1000 wyświetleń – za recenzje ze zdjęciem
-
5 zł / 1000 wyświetleń – za recenzje w formie wideo (tzw. Quicksy, maks. 90 sekund)
Pieniądze można wypłacić, gdy uzbiera się minimum 100 zł.
💡 Billin planuje w przyszłości zwiększyć stawki za recenzje, co może uczynić aplikację jeszcze bardziej opłacalną!
Jak zacząć? Instrukcja krok po kroku
1️⃣ Pobierz aplikację Billin 👉 Google Play 👉 App Store
2️⃣ Zarejestruj się i podaj kod polecający: 📌 gruchaq – zgarniesz 10 zł na start!
3️⃣ Uzupełnij profil i wrzuć pierwszą recenzję – najlepiej wideo, bo zarabia najwięcej!
4️⃣ Monitoruj swoje statystyki – sprawdzaj wyświetlenia i wpływy w zakładce „Portfel”
5️⃣ Gdy uzbierasz 100 zł – wypłać środki na konto!
Wskazówki dla początkujących
✅ Stawiaj na krótkie filmiki (Quicksy) – mają większe zasięgi i płacą najlepiej
✅ Regularnie publikuj recenzje – im więcej treści, tym większy potencjalny zarobek
✅ Promuj swój profil – dziel się linkiem do Billin w social media
✅ Obserwuj innych użytkowników – interakcje zwiększają widoczność Twoich recenzji
✅ Korzystaj z programu poleceń – zapraszaj znajomych i zgarniaj 10% z ich zarobków
Czy warto korzystać z Billin?
Moim zdaniem warto sprawdzić, zwłaszcza że to dopiero początkowa faza rozwoju tej aplikacji. Wygląda na to, że konkurencja jest jeszcze mała, a same stawki są całkiem niezłe – choć jeszcze nie wszedłem w to na 100%. Jeśli lubisz dzielić się opiniami na temat produktów, filmów, restauracji czy miejsc, może to być coś dla Ciebie.
A dodatkowe 10 zł na start to zawsze miły bonus! Pobierz Billin i wpisz kod „gruchaq”, żeby zgarnąć 10 zł na start!
Pobierz aplikację
Mój profil w Billin: Kliknij tutaj
Jeśli masz pytania – śmiało pisz w komentarzach! Testuję tę apkę i chętnie podzielę się doświadczeniem.
Pozdrawiam!
Kamil
Bitcoin Halving: Kluczowy Moment dla Twojej Inwestycji
Witam!
Dziś poruszymy temat, który każdy inwestor w kryptowaluty powinien zrozumieć: Halving Bitcoina. Halving to mechanizm wpisany w kod Bitcoina, który zmniejsza nagrodę za wydobycie bloku o połowę, ograniczając inflację tej waluty cyfrowej.
Pierwszy halving miał miejsce w 2012 roku, a nagroda spadła z 50 do 25 BTC. Od tego czasu, każdy kolejny halving zbiegał się z okresem wzrostów i spadków, co czyni go wyjątkowo ważnym momentem dla strategii inwestycyjnych.
Halving ma bezpośredni wpływ na wartość Bitcoina, ponieważ ograniczając podaż nowych monet, potencjalnie zwiększa ich wartość, o ile popyt się utrzymuje. Zauważyłem, że wokół każdego halvingu rynek staje się niezwykle dynamiczny, co przyciąga zarówno nowych inwestorów, jak i spekulantów. Warto więc przyjrzeć się, jak zmieniała się cena Bitcoina przed i po każdym z tych wydarzeń oraz analizować te dane, by lepiej przygotować się na przyszłe fluktuacje.
Równie istotne jest zrozumienie, że takie wydarzenia jak halving mogą wpływać na szerokie spektrum naszych finansowych decyzji, od inwestycji po zarządzanie domowym budżetem. Edukacja finansowa i świadome podejście do inwestowania są kluczowe, aby wykorzystać każdą możliwość do wzrostu i minimalizacji ryzyka. Halving Bitcoina to przypomnienie o ciągłej potrzebie kształcenia się w zakresie finansów i adaptacji strategii inwestycyjnych do szybko zmieniającego się świata kryptowalut.
Zachęcam do głębszego zanurzenia się w tematykę Bitcoina i halvingów. Rozumienie tych procesów może otworzyć przed Wami nowe możliwości inwestycyjne i pomóc w budowaniu stabilniejszej przyszłości finansowej.
Kamil Gruszecki
Jeżeli masz jakieś pytanie skontaktuj się za pośrednictwem formularza kontaktowego.Jeżeli chodzi o współpracę taką jak: Wspólny projekt | Wpis na bloga | Artykuł | Rozdział książki | Opinia | Wywiad | Recenzja to skontaktuj się ze mną za pośrednictwem Social Mediów lub Formularza Kontaktowego.
Phone: N/A Email: contact@kamilgruszecki.com







